Syzyfowe prace - Lekcja polskiego

Thoughts

Temat: Omnibus...
" />Podoba mi się ten wątek Ja w liceum pisałam wypracowanie w stylu: "Pan Tadeusz nie powinien być epopeją narodową" - polonistka nie miała sie czego uczepić i chcąc nie chcąc postawiła mi piątkę.


">Taaa...ja do dzisiaj pamietam (a było to...ee 16 lat temu? jakoś tak) temat pracy na egzaminie do szkoły średniej. Brzmiał "Moje fascynacje literaturą" można było pisać nie tylko o książkach, ale o opowiadaniu, wierszu, a nawet artykule. I co się okazało? że zdecydowana większość ludzi pisała o..."Syzyfowych pracach". Później rozmawiałem o tym z polonistką i była załamana

"Syzyfowe prace" to do dziś jedna z moich ulubionych książek, absolutnie serio to piszę. Po prostu perełka. ale to zainteresowanie zrodziło się poza szkołą. Tak jak i "Panem Tadeuszem", którego czytałam na długo przed tym, jak omawiano go w mojej klasie na polskim - książka była w domu - ale lekcje języka polskiego pokazywały mi tę lekturę od najgorszej strony. To chyba nie książkach problem tylko w tym, że w szkole najczęściej nie ukazuje się tego, co w nich najlepsze. Nasi klasycy nie byli beztalenciami i w większości pisali ciekawe rzeczy. No ale nie od dziś wiadomo, że w szkole "przerabia" się lektury.
Źródło: board.monstersgame.pl/viewtopic.php?t=11278



Temat: Lektury szkolne. Tak czy nie?
Ja patrzę na wszelkiego rodzaju lektury w ten sposób: są to dzieła, które wypadałoby znać i wiedzieć o nich cokolwiek każdej wykształconej osobie. Stanowią one jakąś cząstkę - w dodatku dość znaczącą - naszej kultury. Oczywiście niektórych z nich nie trawię - "Syzyfowe Prace" przeczytałam tylko do połowy, a i to i tak był wysiłek ponad miarę. Jednak z ręką na sercu mogę powiedzieć, że coś niecoś o tej książce wiem - choćby z opracowań i lekcji polskiego.
Lektury są potrzebne także z innego powodu - gdyby nie to, że musiałam przeczytać właśnie "Quo Vadis", nigdy bym po tę książkę nie sięgnęła i naprawdę straciłabym, według mnie, bardzo dużo. Dawno, dawno temu... ekhm, wzięłam tę książkę i próbowałam czytać. Autentycznie wysiadłam po dziesięciu stronach. Odrzuciłam w kąt, sądząc, że już absolutnie nigdy - a przynajmniej nigdy z własnej woli - do niej nie wrócę. No i przyszła lekcja polskiego, a wraz z nią polecenie, coby ją jednak przeczytać. Chcąc nie chcąc, zagłębiłam się w treść jeszcze raz. I - nie mam pojęcia, czy musiałam do niej dorosnąć, czy miały tu do czynienia jakieś iście magiczne czynniki - po prostu ją pochłonęłam, zastanawiając się, jak to możliwe, że wcześniej mi się nie podobała.
Jestem za lekturami, choć nie dlatego, że wszystkie kocham i czytam z przyjemnością.
Źródło: forum.mirriel.net/viewtopic.php?t=3903


Temat: Syzyfowe prace
" />Syzyfowe prace – polski film obyczajowy z 2000 roku, ekranizacja powieści Syzyfowe prace Stefana Żeromskiego. Oprócz wersji kinowej, powstał również serial telewizyjny o tym samym tytule.
Akcja toczy się w drugiej połowie XIX wieku na ziemiach polskich zaboru rosyjskiego. Główny bohater, Marcin Borowicz rozpoczyna swoją edukację w gimnazjum w Klerykowie. Tam spotyka się z rusyfikacją, której początkowo nieświadomie ulega...
Jest lato 1884 roku, Marcin Borowicz jedzie z matką i Józefem zdawać do kieleckiego gimnazjum. Dostaje się do wstępnej klasy. Pani Helena zostawia jedynaka na stancji u zaprzyjaźnionej pani Przepiórkowskiej. Marcin z trudem przystosowuje się do życia w rozwrzeszczanej i złośliwej grupie uczniów. Któregoś dnia Borowicz trafia po lekcjach do kozy za awanturę z dyżurnym i mówienie w szkole po polsku. Gdy spóźniony dociera na szkolną mszę, z ukrycia obserwuje ostrą wymianę zdań pomiędzy staruszkiem księdzem a nauczycielem Majewskim.

atunek obyczajowy
Kraj produkcji Polska Polska
Główne role Łukasz Garlicki
Bartłomiej Kasprzykowski
Rok produkcji 2000
Data premiery 10 października 2000
Czas trwania 99 min
Produkcja
Reżyseria Paweł Komorowski
Scenariusz Paweł Komorowski
Muzyka Jerzy Matuszkiewicz
Zdjęcia Wiesław Zdort
Scenografia Bogdan Solle
Kostiumy Maria Wiłun
Charakteryzacja Dariusz Krysiak, Jolanta Szklarek
Montaż Barbara Fronc
Produkcja Telewizja Polska - Agencja Filmowa, ITI Cinema, Wytwórnia Filmowa Lunartis, Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych, Łódzkie Centrum Filmowe
Źródło: historiapolski.eu/viewtopic.php?t=209


Temat: Pantadeizm - czyli polskie lektury szkolne na ekranie
" />Rozpoczyna się nowy rok szkolny, w związku z tym zapraszamy do udziału w nowej zabawie MovieForum - Pantadeizm - czyli polskie lektury szkolne na ekranie. Zabawa polega na wyborze najlepszej adaptacji filmowej polskich lektur szkolnych. Wszyscy wiemy jak wyglądają pierwsze po wakacjach lekcje języka polskiego: nauczycielka podaje spis lektur, a uczniowie błagalnym wzrokiem spoglądają niewerbalnie mówiąc wystarczy. Kilka lat temu polską kinematografię zalewały kolejne ekranizacje rodzimej literatury, różnie bywało z ich poziomem, zarówno artystycznym jak i technicznym. Z szesnastu pozycji wspólnie spróbujemy wybrać najlepszą próbę przeniesienia wielkiej literatury na język filmu, oto one: Doktor Judym, Ferdydurke, Nad Niemnem, Pan Tadeusz, Syzyfowe prace, Noce i dnie, Faraon, Wesele, W pustyni i w puszczy, Lalka, Potop, Przedwiośnie, Chłopi, Zemsta, Krzyżacy i Quo Vadis. Z każdej bitwy do kolejnej rundy (ćwierćfinału) przechodzą dwa filmy, które zgromadzą największą ilość głosów, systemem pucharowym dwie najlepsze pozycję ostatecznie spotkają się w finale.

W drugim ćwierćfinale zmierzą się "Potop" Jerzego Hoffmana na podstawie powieści Henryka Sienkiewicza i "Zemsta" Andrzeja Wajdy na podstawie komedii Aleksandra Fredry. Miłej zabawy!


Cytuj:[album]8487[/album] [album]8503[/album]

Bitwa potrwa 24 godziny. Ring wolny, starcie rozpoczęte.
Źródło: movieforum.pl/viewtopic.php?t=6374


Temat: Henryk Sienkiewicz - Krzyżacy, Trylogia, Quo Vadis

A która ksiązkę konkretnie omawialiście? I na jakiej podstawie twierdzisz, ze jest beznadziejna?

A tak swoja droga to wybacz, ale omawiać a czytac obecnie w polskiej szkole niekoniecznie sa synonimami. Podejrzewam że do końca nie przeczytałas (moze nawet nie zaczęłaś a jedynie przed lekcją bryk dorwałaś). Trochę to widać...

A polonistyke już skończyłam, choć w szkole uczyc nie zamierzam. Syzyfowa to praca, patrząc na młodzież...


[b]Droga Ari[/b] już nawet nie wiem jak się do Cb zwracać z racji tego,że masz już troszkę lat Przepraszam bardzo,ale lektury czytałam i przerabiałam oraz zaliczyłam prace klasowe na 4+ i 4- .Więc jeżeli nie wiesz czy czytałam lub może nie czytałam wg Ciebie to nie wypowiadaj się.U naszej Pani od języka polskiego musisz wszystkie lektury zaliczyć(nie tak jak w co drugiej szkole,każdy z czytaniem się obija)A mój stosunek do tych książek jest taki nijaki,ponieważ nie lubię czytać tego typu książek... To tyle na ten temat ... I gratuluję ukończenia polonistyki(może i lepiej,że nie zamierzasz uczyć) ...
Źródło: doda-forum.info/viewtopic.php?t=3440


Temat: Rekrutacja 2008
ha, kiedyś pisałem że wam zazdroszcze, a teraz już nie. Syzyfowych prac nie omawialiśmy na leckji polskiego więc nie czytałem, a kamienie na szaniec były, ale ja tego też nie czytałem i praktycznie na lekcji spałem.... jak dobrze byc rocznnik 91 :P

Źródło: nasztomaszow.pl/forum/index.php?showtopic=3216


Temat: Co jest w Twoim ctrl+v?
Głównym bohaterem powiesci pod tytulem "Syzyfowe prace" jest Marcin Borowicz. Jest to jedyny syn Heleny i Walentego Borowiczow.
Rodzina Marcina po upadku powstania styczniowego znacznie zubozala przez co chlopiec musiał opuscic swoja rodzinna miejscowosc Gawronki
i udac sie do elementarnej szkoly w Owczarach.
"cytat 1 stona 4" Jest to opis zewnetrzny chlopca w wieku 8 lat.
Na poczatku Marcin Borowicz byl dosc niesmialy i cichy lecz bardzo madry i rozumny "cytat 2 strona 18". Gdy juz
uczeszczal do szkoly w Klerykowie doznal ogromnego wstrzasu psychicznego wywołanego smiercią matki. Po tym ciosie zamknął sie w sobie
i stal sie osamotniony poniewaz byl bardzo zwiazany z matka i kochal ja niesamowicie. Bardzo go rozmieszczala. Byl tez "slaby"
psychicznie i poddal sie wplywą innych ludzi oraz rusyfikacji. Kolejnym punktem w zyciu Marcina bylo zaprzyjaznienie sie z "wilczkiem"
ktory go uczyl oszukowania nauczycieli i zachecal go do wagarow "cytat 3 strona 76". Nastepnym punktem ZWROTNYM byla lekcja
na ktorej Zygier daje popis polskosci recytujac "Retude Ordona" Mickiewicza. W ten oto sposub w Borowiczu odradza sie dawno
zatracona Polskosc oraz poczucie patryjocyzmu. Marcin zmienia swoj system wartosci oraz Staje sie patryjota. Stal sie wraliwym
Polakiem i zaczol sie interesowac Polska literatura. Wielki wplyw na niego mialy "dziady" przez ktore zaniemowil i musial
sie udac "ochlonac". W tym czasie przezywal pierwsza milosc/zakochanie w Annie Stogowskiej "Birucie".
Moim skromnym zdaniem Marcin jest postacia pozytywna z poczatku troche zagubiona, troche niesmiala i cicha i poddajaca
sie wplywom innych ludzi lecz wkoncu ujwania sie jaki jest naprawde
-uczuciowy
-wrazliwy
-uczciwy
-bystry, madry.
Niewatpliwie zasluguje na szacunek. Na poczatku troche bladzil lecz po pewnym czasie sie otrzasnol w czym pomugl mu Zygiert.
Stanowczo jest przykladem patryjoty oraz prawdziwego Polaka.


Koniec
Źródło: blueforum.eu/viewtopic.php?t=9352


Temat: Omnibus...
" />BM jak zawsze wpadasz w samouwielbienie
Chciałem jednak zwrócić uwagę, że dalej rozmawiamy o przedmiocie pt "język polski" a nie przedmiocie "literatura". I chcąc być konsekwentnym w tym co proponujecie należałoby resztę programów z innych przedmiotów dostosować do tego co uczniom się podoba i co sobie sami wybiorą. Sądze, że misja przedmiotu "język polski" jest nieco głębsza niż samo nakłonienie uczniów do czytania. Nie chce popadać w jakiś narodowy patos (made in Roman G.), ale "język polski" ma między innymi pokazywać istotę polskości i naszą tożsamość narodową. Oczywiście, że można dać uczniom wybór lektur i w szybkim tempie już w drugim pokoleniu zrobić z polaków obywateli europy, tylko pytanie czy tędy droga i czy o to ma chodzić?
Ponadto: dlaczego uważacie, że Ci sami nauczyciele, którzy teraz nie potrafią w atrakcyjny sposób zachęcić i przekonać uczniów do pozycji z kanonu lektur, będą umieli ciekawie przeprowadzić lekcje z książek, które wybiorą uczniowe? Przecież i tak to dalej nauczyciel będzie moderatorem lekcji, a nie uczniowe, prawda? Może miałem to szczęście w życiu, że trafiali mi się doskonali poloniści, którzy nie ograniczali się tylko do suchego przedstawienia tematu i przepytania uczniów z treści, ale moje doświadczenie pokazuje, że jak się chce to się da. Tylko dobra wola nauczyciela co zrobi z takim tematem jak "Dziady", "Chłopi" czy chociażby wspominane już "Syzyfowe prace".
I po kolejne: naprawdę jedno i drugie można pogodzić. Nie stoję na stanowisku, że tylko obecny kanon i nic ponadto. Wystarczy między niego wsadzić kilka (dwie, trzy może cztery) pozycje, które uczniowe faktycznie wybiora sami.

@Unexy mój powyższy wywód to poniekąd ukłon w Twoją strone myślimy jak widze podobnie w tym temacie.
Źródło: board.monstersgame.pl/viewtopic.php?t=11278


Temat: kartka z pamietnika syzyfowe prace
Napisz kartke zpamietnika w imieniu marcina borowicza na temat lekcji jezyka polskiego z uwzglednieniem opisu przeżyć wewnętrznych
Źródło: forum.zadania.info/viewtopic.php?t=7772


Temat: Książki, które was rozczarowały
(Chciałabym wyrazić nadzieję, iż moja nauczycielka polskiego nie jest tu zarejestrowana)
Otóż... Kochany pan Żeromski. Ekhm. I jego jeszcze bardziej kochane Syzyfowe prace. To najgorsza lektura jaką czytałam - dobra, kogo ja próbuję oszukiwać? Udawałam, że czytam. I... tak żeby być szczerym - sumiennie przeczytałam ze dwa rozdziały, po czym zakończyło się na przekartkowaniu jej. I z taką wiedzą (+ opracowanie) przyszłam na lekcję i napisałam test. Ale moja nauczycielka tego nie wie. Lałam wodę, ile się dało.
Kolejna książka - od razu mówię, że wcale nie jest zła. Nie oto chodzi. Mianowicie Nemezis Agathy Christie. Jestem w połowie, a czytam gdzieś tak od pół roku. I to nie jest tak, że z niej wyziera jedynie nuda, czy coś. Po prostu jakoś tak wyszło, że jak zabieram się za jej czytanie, to czytam ze dwie strony, po czym odkładam xD Cóż. Wierzę, że kiedyś uda mi się ją skończyć. Niektóre kryminały Agathy też nie były zapięte na ostatni guzik - ale wiadomo: wśród tylu napisanych przez nią książek, ta jedna czy dwie... Nie robi to różnicy ^^
Lekkie rozczarowanie po przeczytaniu niedawno wydanej Atramentowej śmierci, autorstwa Cornelii Funke. Za mało Meggie, nie podoba mi się Doria i to, że Farid już nie jest tym słodkim chłopcem z Baśni Tysiąca i Jednej Nocy.
Nie pamiętam za bardzo książek, których nie chciałam przeczytać. Naprawdę rzadko się takie zdarzały. Książka to książka. Podpisuję się rękami i nogami pod cytatem, który mam w opisie - "Nawet najgorsza książka może coś dać do myślenia w taki czy inny sposób; może dlatego, że jest zła, ale może dlatego, że coś tam w niej jest, tylko się nie udało" (Wisława Szymborska). Nie wiem, czemu akurat te wymieniłam - Syzyfowych prac po prostu nie da się znieść, jednak w Nemezis też musi być coś nie tak, skoro ja - prawdziwy pożeracz książek - do tej pory jej nie przeczytałam.
Źródło: forum.mirriel.net/viewtopic.php?t=8723


Temat: Niedouczeni gimnazjaliści?
"Polska Gazeta Krakowska": Uczniowie z Gimnazum nr 2 w Brzeszczach (pow. oświęcimski) chcą jeszcze raz pisać egzamin gimnazjalny. Pojawiły się na nim pytania dotyczące lektur, których klasy nie zdążyli omówić. Centralna Komisja Egzaminacyjna nie wie, co robić.
Chodzi o "Kamienie na szaniec" i "Syzyfowe prace". Uczniowie mówią, że nie mogli się odnieść do książek, o których nie mają zielonego pojęcia. Do identycznej sytuacji doszło w gimnazjach w Miechowie i Chełmcu (pow. nowosądecki). W Chełmcu klasa IIIa omówiła lektury, a IIIb nie zajrzała do tych książek – informuje "Polska Gazeta Krakowska".

W lepszej sytuacji są uczniowie szkół, w których poloniści nie zdążyli z jedną lekturą. W krakowskim gimnazjum nr 6 uczniowie dwóch klas znali tylko "Kamienie na szaniec". "Syzyfowe prace" poloniści zostawili na koniec roku.

Dlaczego nauczyciele nie omówili lektur? - W założeniach programu, który realizuję, książki te mają być omawiane pod koniec trzeciej klasy - wyjaśnia Elżbieta Jarosińska ze szkoły w Brzeszczach. Nauczyciele, planując lekcje, biorą pod uwagę cały rok szkolny. Tymczasem gimnazjaliści piszą testy w kwietniu. - Władze oświatowe powinny jasno określić, czy uczymy tylko do egzaminu, czy przez cały rok - podkreśla Małgorzata Dzwinel, dyrektor Gimnazjum nr 6 w Krakowie.

W poprzednich latach na teście humanistycznym gimnazjaliści sami decydowali, o jakich utworach będą pisać. Wymagano od nich, by posłużyli się wybranymi przykładami z literatury lub sztuki.

Tegoroczne wymagania co do znajomości lektur wywołały zdziwienie. - Po raz pierwszy od 10 lat uczniowie klas III mieli wykazać się znajomością treści lektur. Nikt wcześniej nie sygnalizował zmian. Uczniowie zostali skrzywdzeni - mówi Agata Król-Mirek, dyrektorka gimnazjum im. Józefa Dietla w Krynicy.

Szef OKE przyznaje, że nie wiadomo jeszcze, czy z powodu nieomówionych lektur egzamin może zostać powtórzony. Kuratorium zapowiada kontrole w szkołach, w których poloniści nie omówili lektur.
Źródło: nazwa_imprezy.wirtualnezory.pl/forums/viewtopic.php?t=7871


Temat: walka z czasem
" />Serdecznie błagam ludzi dobrej woli, aby chociaż w części pomogli w moim problemie. Mam na środę na lekcję zrobić dialogi (nie monologi) na podstawie instrukcji poniżej i umieć je opowiedzieć, tylko że to będą dla mnie syzyfowe prace i walka z czasem. Sam może uporałbym się z tą robotą w ciągu 5 godzin, może trochę więcej (2-3 godziny robienie dialogów, 2-3 godziny nauka na pamięć). Więc proszę chociaż o pomoc w stworzeniu choćby kilku dialogów, sam stworzę resztę (nie mam wyjścia, ehh...).

Oto instrukcja:

Kod:6.A. Uyskiwanie/udzielanie informacji

1. Zapraszasz kolegę z Anglii do restauracji.
-zapytaj jakie potrawy preferuje
-dowiedz się, czy zna tradycyjną polską kuchnię
-zapytaj, czy ma ochotę spróbować typowo polskich potraw

2. W czasie pobytu w Walii znajomi zapraszają cię do restauracji.
-zapytaj, czy są tam serwowane tylko regionalne dania
-dowiedz się, jakie sątradycyjne walijskie dania
-zapytaj, czy wymagany jest tam elegancki strój

3. Twój amerykański kolega jest wegetarianinem i namawia ciebie do bezmięsnej diety.
-zapytaj go, co to jest wegetarianizm
-dowiedz się, dlaczego on przeszedł na wegetariańską dietę
-spytaj, czy przygotowywanie wegetariańskich potraw jest trudne i czasochłonne

4. Mieszkasz wspólnie z amerykańskim kolegą w akademiku. Stwierdzasz, że we wspołnej lodówce nie ma nic do jedzenia.
-poinformuj o tym kolegę
-wyraź chęć zrobienia zakupów
-zaproponuj, co chciałbyś kupić

5. Twoja angielska znajmoa chce upiec domowe ciasto. Poinformuj ją:
-jakie składniki będą jej potrzebne
-jak wygląda przygotowanie ciasta
-jak długo należy je piec


6.B. Relacjonowanie wydarzeń

1. Zrelacjonuj koledze z Anglii swoje ostatnie wyjście do restauracji. Powiesz:
-jakiego typu była to restauracja
-co wybrałeś z karty dań
-czy byłeś zadowolony z potraw i obsługi

2. Wybrałeś się do chińskiej restauracji. Opowiedz swoim amerykańskim znajomym:
-o swoich wrażeniach
-co jadłeś i czy ci smakowało
-jak trudno było ci sie posługiwać pałeczkami

3. Twoja chora sąsiadka z londyńskiego akademika poprosiła cię o zrobienie zakupów.
-powiedz jej, jakie artykuły spożywcze kupiłeś
-powiedz, gdzie robiłeś zakupy i czy długo musiałeś stać w kolejce do kasy
-powiedz jej, ile wyniósł rachunek

4. Zwierzasz się swojej angielskiej koleżance, że postanowiłaś przejść na dietę.
-opowiedz, dlaczego podjęłaś taką decyzję
-opisz swoje codzienne posiłki
powiedz,z jakich artykułow spożywczych musiałaś zrezygnować

5. Dla swoich amerkańskich gości samodzielnie przygotowujesz niedzielny obiad.
-opowiedz im coś o polskiej kuchni
-powiedz, co zamierzasz ugotować
-opisz, jak zamierzasz przygotować poszczególne dania

6.C. Negocjowanie

1. Jesteś w londyńskiej kawiarni. Kelner proponuje na deser lody.
-odmów grzecznie
-zamiast lodów poproś o kolejny kawałek ciasta
poproś o coś zimnego do picia

2 Dyskutujesz z amerykańską koleżanką na temat zdorwego żywienia.
-wyraź dezaprobatę z powodu jej sposobu odżywania się
-namów ją do zmiany nawyków żywieniowych
-przekonaj jąo korzyściach płynących ze zdrowego odżywiania się

3. Przyjaciółka z Londynu proponuje ci pójście do restauracji typu fast food.
-skrytykuj ten pomysł
-zaproponuj jej posiłkej w tradycyjnej restauracji
-wyraź dezaprobatę wobec takiego sposobu odżywiania się

4. Wyobraź sobie, że zostałeś zaproszony przez angielskich kolegów do włoskiej restauracji.
-wyraź radość z tego powodu
-powiedz , że bardzo lubisz włoskie potrawy
-zaproponuj im w rewanżu pójście w najbliższy weeken do chińskiej restauracji

5. Twoi angielscy koledzy namawiają cię do spędzenia popołudnia w londyńskiej piwiarni.
-skrytykuj ten pomysł
-odmów wzięcia udziału w tej imprezie
-użyj odpowiednich argumentów, aby przekonać ich o swojej racji
Źródło: forum.dict.pl/viewtopic.php?t=11209


Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Thoughts