Froterka do paneli

Thoughts

Temat: jaką froterkę polecacie?
Uff, uporałam się z kwestią matowego parkietu, teraz mam pytanie: jaką froterkę wybrać? Może macie jakieś sprawdzone typy?
Chciałabym polerować też inne podłogi w domu: gres szkliwiony, panele laminowane - czy można używać froterki także do takich powierzchni?
I czy jest jakaś różnica między polerką a froterką? W ceneo wyskakują mi froterki, a obok - typ: polerka. O co w tym chodzi?
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=134290



Temat: Mieszkanie w starym domu i remont (prawie) generalny
Hehe, u mnie w starym domu była froterka, bo podłogi pastowane, i właśnie "kaśka" się na nią mówiło :lol:

Mayland, ja się przymierzam do karcherka, on chyba akurat ma kabel - ale muszę oblukać te philipsy. Nie widziałam ich, bo w ogóle do tej pory nie myślałam o froterce i nie zwracałam na nie uwagi :-? Wiela taki philips stoi - jaki rząd wielkości?

Do lakierowanych podłóg i paneli to chyba nie ma co kupować froterki? Fakt, że wygodna, bo schylać się nie trzeba, ale i tak robi tylko za odkurzacz. Ja biorę odkurzacz osobno, bo często używam do szafek, półek, szuflad itp. a tam nie dam rady wjechać froterką :roll: Centralne to mam tylko ogrzewanie :lol:
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=97836


Temat: Kredkowa Osada
Panele są w kolorze merbau - te moje to konkretnie Quick Step seria Perspective z v-fugą. Są smugi, bo jeszcze się "pyli". Ale znalazłąm sposób - myję samą wodą, często płucząc szmatke mopa płaskiego i da się wytrzymać :-) bardzej wnerwiają mnie chyba smugi po umyciu gresu polerowanego. Chyba jakaś froterka by się przydała ;-)
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=152975


Temat: Kredkowa Osada

Panele są w kolorze merbau - te moje to konkretnie Quick Step seria Perspective z v-fugą. Są smugi, bo jeszcze się "pyli". Ale znalazłąm sposób - myję samą wodą, często płucząc szmatke mopa płaskiego i da się wytrzymać :-) bardzej wnerwiają mnie chyba smugi po umyciu gresu polerowanego. Chyba jakaś froterka by się przydała ;-) witaj z gresem mam to samo haha no tak wlasnie froterka zachcialo nam sie blyszczecych plytek ale efekt super dziewczyna pisala o jakims odkurzaczu pioracym /ze super nadaje sie wlansie do gresu ladnie myje i nie zostawia smug/ jak znajde nazwe to podesle sama mam zamiar kupic
do gresu czyszczenia uzywalam mopa parowego /yego zTV/osobiscie z niego nie jestem zadowolona wyrzycone pieniadze tego nie polecam
pozdrawiam
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=152975


Temat: czym myjecie panele i płytki -do tych co mieszkają
Mam w kuchni położony gres polerowany a pod spodem ogrzewanie podłogowe, po umyciu na podłodze pozostają smugi po mopie, uzywałem juz różych płynów ale na nic ,może ktoś ma sprawdzony sposób.
I drugie pytanie dotyczące paneli podłogowych. Chciałbym aby miały niewielki połysk stosowanie past samopołyskujących odpada gdyż ulegają starciu podczas chodzenia pozostawiając brzydkie smugi bardzo widoczne na ciemnej podłodze.
Zastanawiam się nad zakupem froterki ale to teraz nie jest takie łatwe kiedyś były w kazdym sklepie AGD a teraz to sprzęt wysoko specjalistyczny -chyba że się mylę.
Będe wdzięczny za rady.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=26209


Temat: jak sprawić, by matowy parkiet lśnił?
Dzięki za wszystkie uwagi i sugestie :)
Co do producenta parkietu, to jeszcze nie wiem, ale jutro się dowiem ;)
Pronto, którym czyściłam, to płyn do mycia drewna i pronto super połysk do podłóg drewnianych i paneli.
Ale dziś zmyłam to g... wodą z dodatkiem octu. Wszystko chyba ładnie zeszło, bo po wyschnięciu nie było już takich smug i śladów. Potem wypolerowałam czystą, suchą ściereczką część podłogi (przy wyjściu na taras, tam gdzie wyglądała najgorzej) i... wygląda ślicznie. Ma ładny, satynowy połysk i już nie robią się ślady :)
Teraz wiem, ze muszę zaopatrzyć się we froterkę i po prostu froterować podłogę co jakiś czas.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=134000


Temat: Jesienne Mamy 2007 cz. II
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II
  Oleńce i Maciusiowi słodyczy, radości i zdrówka:cmok:

Ja się tak nie bawię - co się tak rozgadałście?

Kubuś na zdjęciu gdzie śpi chyba najpiekniejszy widok jakikiedykolwiek widziałam! A co do tej sytuacji bez "pomidorówki" to trzymam kciuki żeby wszystko było ok Pyśka. Ja nie mam ale karmię to chyba normalne?

Ja do chodzika też jestem sceptycznie nastawiona i nie będę go używać, nawet dziś (w pytaniu na śniadanie pr 2) pani mówiła nie chodziką, ale moja przyjaciółka twierdzi że ktoś to po coś wymślił i zapewne trochę racji ma/ Ja osobiście uważam że jest to niezdrowe urządzenie i nie będę go urzywać.

Dziś mam spotkanie z koleżanką, która ma córcię w tym samym wieku co Weronika aż się doczekać nie moge ale teraz gwiazda śpi więc ok 13 pójdziemy

Jak Oliemu idą ćwiczenia?

Motylku, każda teściowa trochę ma z "osła" ale Twoja powala wszystkie

Blaneczka już super się przemieszcza i przy okazji froterka;), ja też zastałam już Weronikę liżącą panele...ale płakała więc chyba pronto niezbyt jej smakowało?:D

Mi wyskoczył od tygodnia brzuch od słodyczy zapewne ale moja mama mnie obśmiała i muszę coś z tym zrobić natychmiast bo lato tuż tuż

Eszeweria tak jak dziewczyny Cię uspokajały kupki mogą być różne różniaste ale jak nie ma innych niepokojących obiawów to troszkę inna nie zaszkodzi!
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=238114


Temat: Co Wam się sprawdziło albo NIE na podłogach?
Korci mnie od dawna żeby wyrazić opinie o podłogach, muszę w końcu się wypowiedzieć i będę miała spokój.
Dom rodzinny- klepka sosnowa, nie musze mówić ze porażka, widać wszystko, jakaś czarna maź spod nich wyłazi, we własnym pokoju szerokie dechy sosnowe, fajne ale porozsychały, szpary na szer 0.5cm, schowek na paprochy.
Lata studenckie – podłogi z drewna wszelkiej maści od olejowanych po lakierowane, zawsze dębowe – stan zawsze opłakany, nie dlatego że mieszkania wynajmowane studentom ale po prostu DREWNO SIĘ NISZCZY. Nawet mieszkałam w przedwojennej willi z podłogą olejowaną i polerowaną – piękna ale nie można było dopuścić do tego żeby spadła chociaż jedna kropla wody. O innych płynach i maziach nie wspomnę.
Lata obecne – dwa wynajmowane mieszkania. Jedno -lata 80 klepka dębowa w jodełkę. Ładna, starannie położona, wymagająca cyklinowania i stałej troski. Drugie z lat 90 również klepka dębowa, taka w kwadraciki, nie wiem jak się to nazywa, co chwile mam zawał serca jak moje dziecko upuszcza na nią dzbanuszek-na-klocuszek….. Wgniecenia, rysy, zaczerniała jak przelałam kwiatkowi wodę, czernieje również od mycia mopem ( ja nie z tych co suchą szmatką i froterką).
W MOIM domu będą panele. Najtańsze. Jak się zniszczą to wymienię, też na najtańsze :D. Jak widzę jak moja córa jeździ rowerkiem po domu, szoruje klockami, rysuje kredkami…. Dojdzie jeszcze pies, hulajnoga, wrotki :D. Ciarki przechodzą. I niech mi nikt nie mówi ze dziecko trzeba oduczać. Dom to nie muzeum. Farba na ścianie tez będzie najtańsza żeby Młoda mogła rozwijać zdolności, oczywiście z umiarem. Życzę dużo cierpliwości tym którzy wydają 50 tyś na drewnianą podłogę. Ja wolałabym te pieniądze oddać chorym dzieciom a chodzić po panelach.
Kafle – tylko kuchnia, przedpokoje i łazienka. Kojarzą mi się z pomieszczeniami sanitarnym i nic tego nie zmieni.
A i jeszcze – pod panelami w salonie podłogówka. Za rok opowiem wrażenia :D
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=136211


Temat: Komentarze do Dziennika Robina.
AAJ2004

Przepraszam za tak późną reakcję, tak jakoś wyszło...

spieszę więc z z odpowiedziami:

Co to za wylewka (miksokret czy cos innego...)?

Miksokret szlifowany na powierzchni takim jakimś urządzeniem które wyglądało jak froterka ale miało stalową tarczę do zacierania

Jaka jest grubość wylewki?
Na pietrze jest styropian 5 cm + wylewka 5 cm
Na parterze są trzy kombinacje:
1. przy ogrzewaniu podłogowym jest styropian 5 cm + styropian 2 cm + styropian z folią 3 cm na tym rurki i wylewka 7 cm (razem- 10 cm styropianu + 7 cm wylewki)
2. tam, gdzie nie ma ogrzewania jest styropian 2x5 cm + wylewka 7 cm (czyli razem 10 cm styropianu + 7 cm wylewki)
3. W salonie, jedynym pomieszczeniu gdzie będzie parkiet- jest nieco mniejsza wylewka, 6 cm- posadzka tam jest nizsza bo parkiet jest grubszy niz terakota czy panele.

Czy wylewki nie pękały po wyschnięciu?

pekały, oczywiście nastąpił skurcz ale prawidłowo zrobione dylatacje pozwoliły im peknąć tylko tam, gdzie powinny. Dylatacje były robione wzdłuż wszystkich progów i na przedłużeniu scian bocznych otworu klatki schodowej.

Czy są równiutkie? Chodzi o poziom oczywiście.

Poziomy są zachowane we wszystkich pomieszceniach. Jest tak równo i gładko, że pokusiłem sie o samodzielne ułożenie terakoty w kotłowni- wyszło bardzo prosto ;)

Czy folię kładliście tylko pod styropian czy również na styropian?

Folia tylko pod styropian choc znalazłem tu, na Forum gorących zwolenników robienia izolacji wyłącznie z papy, Nie będę z tym polemizował, ja mam folie wywinietą na ściany na wysokość około 15 cm. Resztę folii po wylaniu- obciąłem. Na styropian nie ma sensu kłaśc ponownie folii, styropian na posadzki jest twardy i ma małą nasiąkliwośc a ponieważ jest układany "na mijanke"- nie ma w nim głębokich szczelin w które mógłby powpadać materiał. W dodatku z miksokreta otrzymuje się materiał w postaci półsuchej- zawiera bardzo mało wody i nie rozpływa się i nie wsiąka.

No i jak przygotowaliście chudziak do układania styropianu, czy robiliscie cos z nierównosciami (jesli takowe mieliscie, bo my mamy niestety i obawiam sie ze styropian bedzie sie troche ruszal...

Też miałem tą obawę więc przed położeniem folii porządnie wszystko zmiotłem i wyskrobałem szpachelką większe nierówności. Faktycznie, po połozeniu pierwszej warstwy styropian lekko się podnosił ale po drugiej warstwie było OK. W dodatku- beton waży swoje więc nie ma mowy o jakimś niedokładnym przyciśnięciu. Tak na marginesie- na moje posadzki poszło 10 ton pulpy i trzy tony cementu- pod takim ciężarem ze mnie zostałby tylko placek.

I jeszcze parę słów o samej wylewce: nie pyli, jest gładka, po zacieraniu nawet nie chropowata, jedynie w rogach, tam gdzie nie sięgała tarcza ma strukturę lekko szorstką. Bardzo dobrze robi się w niej otwory- nawet nie trzeba uzywać udaru, wystarczy zwykłe wiertło widiowe. Dobrze tnie się tarczą do betonu.
Jest wykonana jako posadzka "pływająca"- od ścian oddziela ją dylatacja z cienkiego styropianu.

Uff... mam nadzieję, że przydadzą Wam sie moje spostrzeżenia.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=46816


Temat: ♥ ♥ ♥ Maj 2008 - Edycja Zimowa ♥ ♥ ♥
Cytat:
Napisał Bep Ściera z włosiem na brzuch i podłogę wyfroteruje U mnie coraz mniej kotów kurzu. Szkoda, że się pod łóżko nie zmieści no fajnie taki żywy odkurzacz i froterka w jednym :Hyhy:

Cytat:
Napisał JaEwa Super wycieczka i piękne widoki.
Rozwalił mnie Nikoś śpiący na siedząco na sankach.
Męczy mnie taka sprawa- jak przewijałaś Olka? Nie było podczas długich wędrówek potrzeby przewinięcia na śniegu czyli kupa i zero możliwości?




Ja tez mało kładę Olafa na podłodze, bo jakoś tak się boję, ze mu będzie zimno. Mamy zwykłe panele i tylko małe dywaniki. Jak go kładę to ubieram jeszcze coś dodatkowego, zeby mu brzuch nie zmarzł jak będzie nim ciągał po podłodze. Żeby ćwiczył raczkowanie to raczej tylko na dużym łóżku, ale będę musiała o tej podłodze pomyśleć tylko przywalił kilka razy głowa, bo chciał sie przewrócić na plecy...

Alina, nie bój nic, my tez jeszcze nie siedzimy.

A co do laptopa to Błażej jeszcze nie ma i szczerze to myślałam, zeby jeszcze nie miał tak długo jak tylko się da. Nie chcę, żeby wpadł w szpony nałogu tak, jak rodzice Ale teraz jak piszecie o tych literkach to muszę się zastanowić, bo nie zna chyba ani jednej.
z tym przebieraniem nie było aż tak źle, na śniegu nie musiałam tego robić
przebrany rano, a potem w jakieś knajpie na krześle, własnie dzięki temu ze trzeba było Olka przebrać mieliśmy więcej odpoczynku, a w tych dłuższych wyjsciach to musiał czekać na schronikso, kupę robił rano w pokoju i wieczorem po powrocie inne sie nie zdarzały :Hyhy:

no własnie z tą podłogą to ja sie boję tych upadków właśnie, bo u mnie też nie ma dywanów, no ale kurcze tak sobie myśle, że Nikoś to od maleńkosci był na podłodze, non stop, uwielbiał i też tam gdzie wtedy mieszkaliśmy były podłogi twarde a nie dywany i przeżył ;)

pocieszyłaś mnie z tym siedzeniem!

a laptop Nikosia to daleka droga to prawdziwego laptopa, ostanio to już go to nawet nie interesuje, dostał go w zeszłym roku na gwaizdke, dobre pół roku go to interesowało, nauczył sie z niego przez ten czas literek i cyferk, a teraz w laptopie jest powtykana masa zółtych monet za skarbonkę robi :Hyhy: i leży na półce

Cytat:
Napisał JaEwa Alina, zapomnialam podpisac sie pod Twoja opowieścia szpitalną, bo czytałam ją chyba wczoraj a dzisiaj oczywiście miałam sie cofnać i doczytać, ale napiszę juz tutaj.
Jestem w szoku tej nóżki! Pierwszy raz o czymś takim słyszę, a przecież juz byłam tyle razy w szpitalu. Jak bym taka nogę zobaczyła u Olafa to bym padła, bo na serio nie wiedziałabym co to?
I jeszcze chciałam zapytać, czy lekarze powiedzieli dlaczego jemu żyły pękały? Czy to z osłabienia?, bo też raczej nie przypominam sobie takich sytuacji u Olafa.

Namęczyliscie się strasznie. A to obturacyjne zapalenie oskrzeli to to samo co miał Olaf. Pulmonolog troche nas nastarzyła, że jak w starszym wieku takie się przechodzi to na 90% będa problemy z astmą. U takich maluchów ma prawo takie zapalenie być, no chyba że się w krótkim czasie powtarza to też może być niepokojące.

My tez nadal na pulmicorcie.

Dodatkowo mamy jakieś smarowidlo na siusiaka. Olaf miał robiony posiew i nie wiem jak nasza lekarka to rozpoznała, ale na drugi dzień dzwoniła do labortorium i okazało się ze jest bakteria, ale nie w ukł. moczowym tylko na siusiaku. Napisalam to jakoś dzwacznie, ale nie wiem jak rozpoznała to, ze bakteria jest z susiaka.
Dzisiaj powtarzaliśmy badanie już stosując lek i jutro sie okaże czy coś zaczęło rosnąć.
wiesz ja też bym nie wiedziała co z tą nogą się dzieje tylko ze właśnie noc prędzej ten chłopczyk obok nas miał to samo z ręka i wtedy już byłam ostrożna i obserwowałam, a to i tak olka spotkało

no i oby nas to zapalenie oskrzeli juz nigdy nie spotkało!!
jaką masz dawkę pulmicortu?

a co do bakteri, to wiem troche o tym, bo synek szwagierki miał problemy, jej dominik tez miał non stop bakterie i ten nasz zajebisty pediatra dawał tylko antybiotyki non stop, jeden drugi trzeci bo bakteria siedziała i siedziała, az w koncu szwagierka trafiła do szpital z małym, i sie okazało ze w układzie ich nie ma tylko własnie w napletku, jest pewien rodzaj tych "robaczków" które gnieżdza sie tylko w napletku i po ich nazwie to mozna od razu wywnioskowac, tylko ze ten nasz "lekarz" o tym nie wiedział (nie komentuje juz tego bo juz sporo na niego narzekałam)
dominik miał dosyc długo problemy z tym siusiakiem, miał miec obzezanie, ale na razie sie udało, własnie jakas masc, jakies tam jeszcze leki i od ponad roku maja spokój z siusiakiem
takze ciotka sie ciesz bo masz super lekarza! trzymam kciuki by było oki!!!!!!!!
Źródło: forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=179016


Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Thoughts